czwartek, 23 lutego 2012

lekcja 30

co robisz nocami ?

kiedyś pisałem wiersze. pamiętam jak chciałem być słowackim i pisałem przy świecy. teraz bym tak nie robił bo to zbyt romantyczne.

nie lubisz romantyków?

lubię. ale tylko czasami. ja bym się na mount blanc nie wybrał w jakimś tanim surducie i mówił że ja wybawię polskę od zła wszelkiego niedobrego.

a co teraz robisz wieczoronocami?

polubiłem wieczorne wypady do pubów. oczywiście nie po to by się zalać w trupa ale obserwować.

i co widzisz w ludziach?

no wiesz, gdy idziesz w miasto szukać czegoś konkretnego to zawsze to znajdziesz bo to sobie wmówisz tak to jest to czego szukam. a ja chciałbym kiedyś zobaczyć na przykład na ulicy jak dziewczyna wali w mordę kolesia za to że ją zdradził. mógłbym napisać o tym dramat, choć nie lubię dramatów.

dlaczego ?

bo zawsze współczuję autorowi. nie jesteś poetką więc nie wiesz jak to jest. chwytasz myśl zapisujesz ją w kopiach roboczych swojego telefonu i myślisz łał mam coś fajnego. ok to będzie fajnie, ale ludzie tak przyzwyczaili się do tego co 'fajne' że nie zwracają uwagę na to co jest tego warte. teraz to musi być super. pisanie wiersza albo dramatu jest straszne. to jak szukanie złota. trafiasz na mały kamyczek ( w tym przypadku zwrot ) i myślisz o zaraz znajdę dwa kilogramy złota i będę ustawiony do końca życia. a wyprodukować dwa kilogramy wierszy to jak wysłać się w misji na marsa. wiesz że to możliwe za jakiś czas, ale jakoś nie chce ci się w to wierzyć.

jeśli jesteśmy już przy wierze, wierzysz w cokolwiek?

wiara straciła dla mnie na znaczeniu. przekonałem się o tym po sercowym incydencie. wtedy jeszcze wierzyłem, jeśli pytasz o istotę wyższą oczywiście. ale teraz nie wierzę. ale chciałbym. ja wierzę w wiele rzeczy w które nikt inny nie wierzy typu że jest inne miasto obok nas. że obok nas siedzą inni ludzi których zabrał pociąg widmo do nie wiadomo dokąd. nie chciałabyś mieć takiej świadomości że coś istnieje poza nami ?

myślę że tak. opisz świat który sobie wyobrażasz

myślę że w tym świecie nie ma tej gonitwy która każe nam uciekać w każdy możliwy skrawek świata. teraz jesteś tu jutro jesteś tam. najgorsze jest to że nie widzimy tego świata. tam pewnie nawet tęcza występuje w nocy a imiona swoich kobiet mężczyźni wypisują na niebie żeby kobieta mogła je zauważyć. chciałbym umieć pisać po niebie. wtedy nie byłoby niedomówień. gdybym chciał komuś dać w ryj to zamiast powiedzieć dam ci w ryj powiem spójrz na niebo i tam bym wypisał co mi leży złego. romantycznie i bez agresji.

wiele w twoim życiu było kobiet?

wystarczająco. wystarczająco do tego żebym nie umiał sobie wyobrazić bez nich świata. mnóstwo wierszy powstało przez kobiety, mnóstwo mężczyzn zostało poetami przez kobiety. jesteście dobrym powodem dla słów. dla mnie najlepszym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz