lubię się w nocy budzić i słyszeć jakieś głowy w mojej głowie, które wiem że są przyjazne, a jeśli takie nie są to ja wierzę że są neutralne. babciu i dziadku. gdziekolwiek teraz jesteście to wiedzcie że fajniej było gdy mogłem iść blok dalej i wypić herbatę, przeczytać gazetę, uśmiechnąć się do was. wiem że bylibyście ze mnie dumni. w sumie zawsze byliście, bez względu na to co się działo i jakie miałem kłopoty. dobrze by było gdybyście znów byli u siebie. może stoicie teraz obok mnie i to czytacie i głaszczecie mnie po głowie, jak mieliście to w zwyczaju.
zaczyna się dopominać W. o mnie i ja na to wołanie odpowiem, choćbym miał odpaść ze znajomych wielu osób. to jest wielkie kłamstwo że przyjaciele nie odchodzą oni są zawsze blablabla. w najgorszej chwili wbijają nóż w plecy i chciałoby się dać w mordę. ale znamy się od dzieciństwa. wiem że by tak nie było. szykuję dobra odmiana wreszcie. gdybyś ty się odmieniła też byłoby lepiej.
/ i choć nie ma mnie tu dzisiaj
bo zwiedzam świat
myślami jestem w ciemnych barach
wypełnionych zapachem nocy
i wiedz że byłem tu
jeszcze przed tobą
a teraz jestem po tobie
i po nas też już jest
zmartwychwstań dla świata
żebym mógł znów poczuć
jak to jest
gdy niebo składa się na pół /
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz