ostatnia notka wybuchowa przepraszam Panie Sławomirze za tę niedogodność. ale sprawdza się wszystko. może nie robisz mi fuck you ale ja bym chciał ci tak powiedzieć. ale się boję że się urwiemy. dlatego tak nie robię. ale cytując jeden z głupszych filmów świata "jesteś moją osobistą heroiną". oh god że ja zacytowałem Zmierzch.
ostatnio dopadło mnie coś dziwnego. w sensie że coś dziwnego dzieje się ze światem. wszystko się odwróciło. zło jest dobrem a dobro jest ble. powiesz komuś że jest wredny i chamski - oo ale super. powiesz komuś że jest dobry i miły. fuj. dobroć jest zwyczajna. głupia i nie powinno jej być. bo jest zwyczajna. dobro nie jest hipsterem i nie musi być żeby być zauważonym. ja lubię dobrych ludzi. są potrzebni jak azot w powietrzu. czyli jest i ciężko się go pozbyć.
dalej chcesz to czytać? ok. dzisiaj mieliśmy zajęcia o blogach. ciekawe nas w sumie to było ale bałem się odezwać . dobrze że nie spytała kto ma bloga bo musiałbym skłamać. chcę znów pisać wiersze. nawet próbuję. mam mnóstwo kopii roboczych z fragmentami. a póki co to zostają białe kartki. zapisane bazgrołami. jedyne co ostatnio mi wychodzi to spotykanie odpowiednich osób. i oni zostają. gdzie się podział mój odpychający charakter i wola walki z ludźmi. przecież was nie kocham. przecież was nie. przecież nie. przecież.
mimo to was potrzebuję drogie ludziki. przypominam sobie różne dziwne rzeczy z przeszłości. żyję przeszłością jak Gli Pender z 'o północy w paryżu'. to jest dobry film. pojadę do paryża gdy będę wiedział że tam będzie wtedy padać. tak na noc to paryża. hop siup jestem. hop siup nie ma mnie. albo ucieczki. jak dawno nie uciekałem od świata. w moim słowniku jest dużo ostatnio słowa 'dawno'. to znaczy że jest źle. że nie jestem teraźniejszy. nadrobię to. a co jeśli jestem przyszły? co jeśli wiem jaki będę przyszły. czy w przyszłości jest słowo 'dawno'? fajnie jakby było. jest takie głośne te słowo i ma w sobie ten głos tęsknoty. lubię tęsknotę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz