piątek, 6 stycznia 2012

lekcja 17

babciu szkoda że cię tu nie ma.

minął już jakiś czas, ale to wszystko jakoś tak siedzi. zrobiłem już notatki sesyjne współczesne i naczytałem się o tych poetach niepoetach. poeci są fajni, bo dają zarobić krytykom literackim i teoretykom literatury, którzy są niespełnionymi poetami, którzy chcieli a nie mogli bywa. naprawdę nie dzieje się nic nienormalnego aż wstyd. może tylko to że odzywają się stare osoby, których praktycznie nie znam, a z własnej głupiej woli poznaję ich na nowo. ten ktoś na górze powinien nam dać wolę stłamszoną i byłoby po kłopocie i nie mielibyśmy kłopotów i wszystko byłoby bezkłopotne. brakuje mi bycia w wieku lat siedemnastu lub osiemnastu i nie chodzi mi o to że nielegalne upijanie się było lepsze niż legalne ( swoją drogą było). tylko o atmosferę niewybierania przyszłości i takich nędznych problemów typu kocha nie kocha. dziś mówię że mam kocha nie kocha w dupie i ten problem wydaje mi się absurdalnie ponadczasowo wypiętrzony przez chmary ludzi którzy nie mają nic innego do roboty. z drugiej strony sam taki byłem. forma przeszła jak najbardziej wskazana. od przyszłego roku nie robię już postanowień noworocznych bo zawsze się na nich przejadę i tak też jest w tym roku. zdecydowanie najgorszy grudzień w dwudziesto już dwu rocznikowo letnim życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz