niedziela, 2 marca 2014

lekcja 98

wiecie co jest najgorsze w graniu w zespole, który w pewnym kręgach jest sławny? to, że gdy kończy się koncert to przestaje się być sławnym. wczoraj byłem zajebiście oklaskiwany jak cały zespół, a ludzie bili mi brawo. dzisiaj zadzwonili przyjaciele czy pomogę im kłaść panele. zgodziłem się, bo nie jestem gwiazdą, a przyjacielem.

a wczorajszy koncert był drugi w kategorii najlepsze. kocham tę energię. kocham skakać na scenie. kocham robić show, takie jakie zrobiliśmy wczoraj. najbardziej mi się jednak podobało to, że po koncercie przyszły dziewczyny ( nie zabrałem do garderoby, bo nie ) i ze smutną miną zapytały, czemu nie zagraliśmy piosenki, której tytuł jest nazwą ich zespołu. i to było najlepsze. bo wystarczyło parę akordów i słów, żeby spowodować uśmiech. i koncert na korytarzu po koncercie właściwym. nawet jeśli stawka zostaje taka sama. Coś, co robi się dla kogoś jest bezcenne. I nasz koncert miał relację live. Oglądało nas co najmniej 14 tysięcy osób. Naprawdę czułem się świetnie i mógłbym to robić codziennie. Jeździć w dalekie trasy, jeść w busie, spać w busie, a wieczorem powodować uśmiech.Miasto papieża następne. Chcę to robić i będę to robił. Zwłaszcza, że z Matyldą układa się lepiej niż kiedykolwiek.

Zaczynam się przebranżowiać. I czuję że magisterka, przed którą większość trzęsie tyłkiem nie jest do niczego potrzebna. Bo po co papierek, że jestem magistrem z polonistyki, skoro robię strony internetowe. Niepotrzebne jak wojna Rasiji z Ukrainą. Mimo zmęczenia i siedzenia po nocach nadal mam z tego satysfakcję. Może nie mam już czasu na spotkania i doba zaczyna mnie ograniczać. Moje życie się odmienia.Przecież nie będziemy się kochać wiecznie, prawda?

 I tylko szkoda mi wyjściowych wieczorów. Na pewnym peronie jest napis "Od kiedy cię spotkałem wiem, że samotność zaczyna się parę kroków od ciebie". ładne. mimo, że CIEBIE jeszcze nie spotkałem.

zapisz mi we mnie twój głos
gwarantuję, że nie zapomnę
tak jak  twoich słów
trafiających w pustkę
w której mieszkam ja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz