czwartek, 24 maja 2012

lekcja 49

słucham o Krywaniu. gdziekolwiek to jest to jeśli jest tam tak fajnie jak śpiewają to ja tam chcę. nieważne że to w górach. moja głowa odchodzi ostatnio od zmysłów i nie pomaga mi codziennie jak pomagała. dzisiaj już układałem wiersz miejski w głowie ale upadł. spały koparki to wszystko jakieś puste wymarłe miasto. i tylko grała skrzypaczka. pewnie wieczorna zmiana skrzypka. on do południa ona po południu. nocna zmiana skrzypka. też brzmi fajnie. uśmiechem stroję twarz ostatnio częściej. może to przez to że wiem że wakacje będą zupełnie inne. może przez to że wiem że czeka na mnie codziennie uśmiech kogoś innego i to jest radość prawdziwa bo sercowa. myślałem nad wypadem górskim w wakacje żeby odetchnąć od mojego ojca żywiciela miasta.

ostatnio coraz częściej dopada mnie też przeszłość, ale zmieniona już lepsza bardziej do przyjęcia. nie trzeba mieć wehikułu bo przeszłość zmienia się sama z siebie. pewnie jest na to jakaś teoria, ale póki co dość mam już teorii więc pora na praktykę panie S. nareszcie przyszła ta pora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz