że nie przyjadą tu jutro czy pojutrze ale dopiero za 3 dni. a dla
mnie każde takie czekania to niesposób na życie. czekam na wieczór
czekam na sen czekam na śniadanie czekam na zajęcia czekam na wiersze
czekam na jesień czekam na zimę czekam na książki czekam na zielone oczy
czekam na blond włosy czekam nawet na zielone światło i na te czerwone
też bo wiem że po czerwonym będzie zielone.
czytałam te jego wiersze i powiem pani wprost - nie było go w tych wierszach. cały świat myślał że on właśnie w tych wierszach był. on chciał żeby świat tak myślał. bo nie było go w wierszach ale właśnie za nimi. za tą małą granicą którą dostrzec mogą tylko wytrawne oczy poszukiwacza. jeśli go pani znajdzie po raz pierwszy to niech pani wie że on się przestraszy i ucieknie. musi go pani znaleźć po raz drugi. nigdy nie ufa się po raz pierwszy. tylko zawsze ufa się za drugim razem. jeśli go już pani znajdzie to proszę do mnie zadzwonić. potwierdzę miejsce jego pobytu i będzie mogła pani z nim żyć.
mógłbym takich wyobrażeń wyprodukować miliard a żadne z nich nie będzie fałszywe.
mógłbym takich wyobrażeń wyprodukować miliard a żadne z nich nie będzie prawdziwe.
mógłbym takich wyobrażeń wyprodukować miliard a żadne z nich nie będzie istnieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz