czwartek, 24 kwietnia 2014

lekcja 108

wiecie za czym tęsknię? za czasami kiedy byłem dzieckiem. Ale nie dlatego, że nie znałem dorosłości itd. Moja rodzina cała jest górnicza. I tęsknię za czasami kiedy tata szedł do pracy, barbórki to było najważniejsze święto w roku. było jakoś tak. inaczej. do dzisiaj pamiętam, gdy chodziłem do podstawówki, miałem lekcje do 16. czaicie? dziecko w zimie idzie samo ze szkoły. Wtedy jeszcze były zimy i było super. Wracałem 4 grudnia i była barbórka i mijałem pijanego faceta. Bałem się fest, ale potem uznałem, że skoro to barbórka to pewnie górnik świętuje. Pamiętam te czasy kiedy budziłem się o 4 rano, bo tata wychodził do pracy, mama szykowała mu kanapki, a potem drżała przez 8 godzin, żeby nic tacie się nie stało. To było takie rodzinne. Mój dziadek pisał nuty dla orkiestry kopalnianej i zawsze w urodziny przychodzili mu grać pod okno.


Nie żałuję, że mieszkam na Śląsku. Jestem dumny, że mieszkam na Śląsku i że było mi dane doświadczyć tej kultury. Być może za 10-15 lat już nie będzie kopalń i tej kultury. Ale ja nie zapomnę dzieciństwa o i paczek ze słodyczami, które tata nosił z pracy i uśmiechu mamy, bo była kawa, jakieś ciastka, ogólnie jakoś dało się odczuć, że ktoś o nas dba. Ale w niebie wtedy nie było nikogo mi bliskiego.

A teraz jest was tam dużo więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz