niedziela, 10 marca 2013

lekcja 77

oglądałem xfactor. Agnieszko Czachor. nie to że jesteś ładna, ale to że zrobiłaś mi ciary wszędzie. zwykle tak nie ma. ale zaśpiewałaś moją najulubieńszą piosenkę. czuję że mam czymś zapełnioną głowę, ale chciałbym się dowiedzieć czym. jest tyle rzeczy którymi muszę się zająć a najchętniej czytałbym książki nakrył się kołdrą i pił irish cream. żeby mnie tylko świat nie dotknął.

please teach me gently
how to breathe

a niestety przenika mnie częściej i częściej przychodzi ciemny myślowo wieczór kiedy wszystko co się dzieje nie jest w porządku. nie jestem w porządku ja przede wszystkim przed samym sobą. i mógłbym wiele rzeczy jeszcze powiedzieć ale po co. te lekcje traktuję jako uczenie się siebie bo wiem że mnie samego mnie nikt nie nauczy. że każdy wie jaki jest. a ja bym chciał żeby ktoś przejrzał moje życie i mi powiedział w jakim idę kierunku i czy w ogóle się poruszam. bo mało mnie we mnie chyba zostało. nie wiem kto we mnie siedzi czy to ten sam duch który każe mi się włóczyć w nocy po deszczowych chodnikach i wznieca we mnie niepokój o każdy poranek.
a może w środku mam pajęczyny przeszłości które wnikają we mnie głębiej niż cokolwiek innego. które szyją mnie od środka jak wielką tkaninę istnienia i mojej (nie)obecności. i wydaje mi się że uciekam od tego świata ale ta tkanina mnie jakoś trzyma tak że nie mogę ruszyć do przodu ze sobą. chciałbym wiele jeszcze rzeczy zobaczyć ale muszę się siebie wtedy pozbyć. może najwyższy czas. może będzie lepiej.  ciekawe czym jest dla mnie świat jeszcze go nie poznałem. mam 23 lata. ocalałem. bo nie poznałem świata.
odnoszę wrażenie że poduszkę mam utkaną z niepokoju, pościel z lęku, a całe łóżko jest światem strachu. i ja zatapiam się w to wszystko mimowolnie, tak jakbym wiedział że to mnie w jakiś sposób chroni.  nie wiem jeszcze czy lęk chroni mnie przed samym sobą. żebym do końca siebie nie poznał, bo rozczaruję się samym sobą.

kolejny deszczowy wieczór

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz