niedziela, 14 października 2012

lekcja 56

siedzę w pociągu. w trasie są tylko widoki na pola i martwe miasta których nikt już nie zdąży pokochać bo zasnęły w pe er e lu i czekają na przebudzenie tak jak śpiący rycerze w giewoncie. wstyd się przyznać że szukam wierszy chociaż niedawno one same do mnie wpadały na wino papieros i noc. a teraz nie. a teraz jest tyle nieobecności że wypełnianie wnętrza jest mozolne i trudne. ale idzie. jakoś idzie. na szczęście nawał zajęć który sobie zrobiłem ładnie mi przekręca czas na wskazówkę do przodu.

nowy hey dobry. Ty jesteś zła. nowy pezet dobry. Ty jesteś zła. nowa goulding dobra. Ty jesteś zła. nowa jesień dobra. Ty jesteś zła. nowi ludzie dobrzy. Ty jesteś zła.

wiesz Nieobecna
ja
musiałem odejść
musiałem odejść
po to
by przekonać się że byłaś
najmądrzejsza
najpiękniejsza
najpotrzebniejsza
wybacz
ale gdybym nie odszedł
nigdy bym tego nie wiedział

IV

Nieobecna
odezwij się czasem
ciekawy jestem
gdzie i z kim teraz
umierasz

to nie moje ale niezmiernie mi się podoba. jak widzę takie coś dobrego to trafia mnie szlag i żądam w umyśle wehikułu czasu. wziąłbym sobie ten tekst do przeszłości, potem pozbierałem te wszystkie dobre teksty w zbiór i byłbym fajnym poetą. a tak to zbieram raz w roku wszystkie wiersze i czyta je T. której że się to nie nudzi to się dziwię. szkoda tylko że ci kolorowi są bezbarwni bo szarzeją przez kłamstwa i słowa których kiedyś nawet nie byliby w stanie wypowiedzieć w myślach. ot co.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz