wtorek, 25 października 2011

lekcja 2

dzień nudno-ciekawy, brakuje mi rozmów o literaturze, to znaczy chciałbym o niej porozmawiać, ale z drugiej strony publiczne ( z publicznością ) zebranie iluś tam poetów i kazanie im mówić o poezji to trochę ściema i wielkie dno. nie można mówić o swoich wierszach jako o bytach, to tak jakbyśmy mówili o wietrze. ale za to popołudnie w kredensie pełne dymu i kawy kawy kawy pysznej. niektórzy ludzie nie mają co pić a my kawę pijemy- z drugiej strony, gdybyśmy mieli się tym przejmować to umarlibyśmy na żal. po drodze tam próba zepsucia humoru niestety nieudana ( dla mnie stety ). kto by się przejmował drugim człowiekiem, gdy ten tego właśnie chce.

moim zdaniem to bitwa o padlinę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz