poniedziałek, 12 stycznia 2015

lekcja 118

zaczyna się czas pogardy jakby to określił Sapkowski, chociaż daleko mi do wiedźmina. zaczyna się u mnie ogromna tęsknota, jak to zwykle, gdy idzie wiosna ( a idzie - chociaż widzieliśmy wczoraj z A. i M. stada ptaków na postrzępionym niebie, które odlatywały na południe ). Nie jestem chyba przystosowany do rzeczywistości, być może to jakaś choroba. mam marzenie na ten rok, żeby być bardziej wolnym, mniej zależnym od biurka i telefonu. znaleźć sobie pasję, których jest u mnie w w wielu wypadkach dopiero w zaczątkach. na przykład chciałbym mieć już taki swój aparat, który robiłby dobre zdjęcia. jeździłbym do lasów, fotografował bunkry, budynki, fabryki, kopalnie i inne zakłady, w których z rzadka słychać echo ludzkich kroków.

tak dawno tutaj nie wracałem, a tyle mógłbym napisać. ta strona jest teraz bardzo zapajęczona. czuję się jakbym wracał w brudnym płaszczu, postrzępionym ze starości i było tutaj ciemno. zabawne jak człowiek jest uzależniony od pieniędzy. powiedzcie że chcecie zrobić karierę i zarabiać - ludzie odpowiedzą, że pieniądze nie są najważniejsze. powiedz że masz w dupie zarabianie grubych milionów to popukają się w czoło i powiedzą że jesteś nieodpowiedzialny. chciałbym żeby było u mnie przytulniej i mój pokój nie był tak przerażająco ogromny

potrzeba mi czegoś spektakularnego.

nie czułem w ogóle świąt. w ogóle nic nie czułem, tak jakbym był podłączony do monstrualnej maszyny obojętności, która usuwa ze mnie wszelką endorfinę, dopaminę i inne radościowe przysmaki, produkowane w głowie. chciałbym pojechać do ciszy. tam gdzie nie ma ludzkich głów i nikt do mnie nie mówi. wreszcie chciałbym się zabrać za pisanie o przygodach Kacpra, katowickiego śledczego, który jest specjalistą od spraw najtrudniejszych. ten rok będzie inny, jak każdy inny. zaczynam niebezpiecznie pochłaniać książki, które mi psują myślenie. ale jak zwykle w moim przypadku - psucie może przynieść jedynie efekt pozytywny. będę tutaj wracał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz