ktoś idzie do ciebie trzymając w ręku nóż
Grabaż jak zwykle otwarty na świat i piękno tego, co nas otacza. Żartowałem. Nie ma żadnej otwartości ani piękna tego co nas otacza. Oddałem dzisiaj papierki magistersko - uchodźcowe. Pora na emigrację z tego raju dla niespełnionych pisarzy i poetów, których nienawidzę. Przyznaję się ze szczerym rozbawieniem - nie lubię wierszy Szymborskiej, Miłosza, Białoszewskiego. Nie lubię Orzeszkowej, Gombrowicza ani innej całej plejady gwiazd, które trzeba kochać, bo tak nam każą. W dupie mam co każą. Sam sobie każę.
Ciągle nas pytają co teraz jak teraz gdzie teraz.
Nie wiem.
Ostatnio przygotowywałem sobie odpowiedź: "gdzie mnie poniesie tam będę", ale jak już to wymyśliłem to przestali pytać, więc bez testu. przed nami przecież świetlana przyszłość.
Dobrze że to już koniec. Podlałem mosty benzyną a już niedługo bez żalu rzucę w nie zapałką. I nie będzie mi przykro.
zapomnij zapomnij
zamknij wszystkie drzwi
ludzie na festiwalach są niekiedy durni. Jestem oooo księżniczką poezji lub księciem poezji i zapierdalam z tekstem, którego nie rozumiem, ale i tak jest super bo raz ściszam głos raz podwyższam i to daje takie efektem super łaał. Super to wy macie puste miejsce w czaszce. Albo zaśpiewam tekst taki poetycki o smutnych ludziach, którzy umarli. Nie znam tych ludzi, niech umierają co mnie to. I zrobię z siebie aktorkę/aktora na scenie, żeby wszyscy widzieli jaka/jaki jestem fajna/fajny. Ale na korytarzu nie podchodź, bo jesteś niegodzien i chuj. I tacy ludzie to przyszłość polskiej muzyki. Ogłuchnę jak najszybciej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz